|
|
|
| ID OGŁOSZENIA | 228752 |
|---|---|
| LOKALIZACJA | Mazowieckie — Warszawa |
| KATEGORIA | facet dla kobiety |
| ILOŚĆ ODPOWIEDZI | jeszcze nikt nie odpowiedział na ten anons drogą mailową |
| ILOŚĆ WYŚWIETLEŃ | 591 |
| TYTUŁ | Szukam przyjaźni i seksu. Nie wierzę w wielkie miłości i myślę, że Fr… |
| TREŚĆ OGŁOSZENIA NA SCHADZKA.COM |
Szukam przyjaźni i seksu. Nie wierzę w wielkie miłości i myślę, że Freud miał rację twierdząc, iż instynkt seksualny jest motorem większości naszych działań. Wolę się poddać zatem temu motorowi niż bujać w obłokach i szukać anioła. Na tym świecie aniołów nie ma. Myślę, że kobiety mają takie same potrzeby jak i mężczyźni, ale są psychologicznie stłamszone przez stulecia obskurantyzmu seksualnego. Szukam kobiety wyzwolonej z konwenansów, najchętniej na podobieństwo Simone de Beauvoir. Byleby nie Simone de Burak. Sam z Buraków nie jestem i wykazuję dużą inteligencję, wiedzę, oczytanie, poziom wykształcenia, kulturę osobistą, dystans do siebie i otaczających mnie zdarzeń, twórczą naturę o bogatej wyobraźni, sympatyczność, towarzyskość, brak brudu za uszami i paznokciami (i nie tylko tam), poczucie humoru i dobry oraz lubiący dobrą zabawę charakter. Co do fizyczności, to jestem 44-letnim mężczyzną (170/66/18), o atrakcyjnej aparycji, wykazującym objawy przystojności. Jestem raczej typem intelektualnym, a nie "herosem" z brukowych żurnali mód, z napompowanymi hormonami mięśniami i spaloną na raka na kwarcówkach skórą. Tego typu poziom mnie brzydzi i powoduje u mnie odruchy wymiotne. Wbrew zamieszczonemu zdjęciu - symbolizującemu moją otwartość, bezpruderyjność, brak dewocji i to, że nie mam nic do ukrycia - jestem z natury dość subtelnym i wrażliwym człowiekiem, który czasami jeszcze wierzy w rusałki. I te, które latają z czarodziejskimi różdżkami w światach urojonych i te, które i ten rusał, i tamten rusał. W seksie cenię dużo pieszczot i karesów. Uwielbiam seks oralny. No i całą resztę. Mam w tym również spore doświadczenie, bo na brak partnerek nie narzekałem. Tym razem wybrałem taką postać poznania kogoś, bo chcę znaleźć kobietę podobnie do mnie myślącą, z którą mógłbym stworzyć znajomość opartą na przyjaźni i wzajemnym zaspokajaniu naszych potrzeb seksualnych (przecież każdy z nas je posiada, no może z wyjątkiem świętych, ale ja świętym nie potrzebuje być, bo to strasznie nudne). Aha, i spuszczam w natychmiastowy niebyt wszelkie wiadomości od rozmieniających swoje potrzeby na drobne poszukiwaczek sponsorów, które dostają orgazmów wyłącznie od widoku pieniędzy. Brzydzi mnie seks za pieniądze. Nigdy go nie uprawiałem i na razie nie zamierzam uprawiać. |
Aby odpowiedzieć na ten anons musisz się zalogować.